Wracamy na tarczy.
2019-12-01

Nic się nie zmieniło

Miasto Szkła Krosno - Biofarm Basket Poznań 80:71

   Po przełamaniu niemocy i zwycięstwie z Pogonią Prudnik wydawało się, że wreszcie coś drgnęło i zmieniamy kierunek na właściwy. Nadzieja trwała tydzień. Po tym czasie okazało się, że jednak zmierzamy tym samym torem. Zamiast szczegółowego opisu /i tak zaczerpniętego ze strony PZKosz, a nie z autopsji/ lepiej zatrzymać się na niektórych statystykach, które mogą świadczyć o jakości tego występu. W całym meczu oddajemy z gry o 16 rzutów mniej, a to jest bardzo dużo. Składa się na to przede wszystkim słabiutka liczba zbiórek - 26, notujemy większą liczbę strat oraz mniejszą przechwytów, ale tutaj różnica jest symboliczna i to akurat nie miało dużego znaczenia. Obraz uzupełnia gorsza skuteczność rzutów z gry. Tylko dzięki znacznie większej liczbie celnych rzutów osobistych przegrywamy różnicą tylko 9 punktów. Tylko 9, ponieważ w połowie 3 kwarty /5:07, 4:04/ różnica ta wynosiła 21 punktów na korzyść gospodarzy i to oni cały czas kontrolują przebieg meczu. Wygrana 4 kwarta i zmniejszenie rozmiarów porażki stanowi wątpliwe pocieszenie. Liczba koszy straconych w tym spotkaniu jest wprawdzie poniżej średniej /88,1/, ale zdobytych jest jeszcze niższa od średniej /82,9/. Liczba zbiórek w tym spotkaniu jest najgorsza ze wszystkich dotychczas rozegranych, żeby nie powiedzieć gorzej być nie może. Obraz ten dopełnia liczba zbiórek dwóch czołowych „zbieraczy” Biofarmu - łącznie 3! Tyle ile zebrał np. Kuba Fiszer. Może się mylę, ale zbiórki świadczą o aktywności w grze. Tak szybko jak rozpaliły się nasze nadzieje po ostatnim zwycięstwie, tak szybko zgasły. Jak uda nam się wygrać, wygrywamy z trudem, a jak przegrywamy, to zdecydowanie. Nie sposób nie zauważyć, że zespół gra nierówno, momentami słabo, a dziwi to tym bardziej, że składa się z zawodników doświadczonych, co to z niejednego pieca chleb jedli. Czyżby z mąką było coś nie tak? W tej formie i charakterze zespołu będziemy walczyć już nie o play off, ale o utrzymanie. Brzmi to paradoksalnie, bowiem spada tylko 1 drużyna! Jak to na przykładzie naszego zespołu odczuwamy boleśnie powiedzenie, że nazwiska nie grają - gra zespół.

Punkty zdobyli:

- dla Biofarmu

M. Flieger 17, 1x3, M. Bręk 15, D. Bręk 10, 2x3, M. Marek 9, 9 zb., M. Tomaszewski 7, 1x3,

J. Fiszer 5, 1x3, T. Smorawiński 5, 1x3, F. Struski 3, 1x3

- dla Miasta Szkła

M. Dymała 21, 2x3, 5 zb., A. Czajkowski 19, 2x3, 6 zb., P. Śpica 16, 4x3, M. Żmudzki 10, 8 zb.,

K. Spała 5, 1x3, D. Ciesielski 4, D. Oczkowicz 3, 1x3, M. Kasiński 2, 5 zb.

Miasto Szkła Krosno - Biofarm Basket Poznań 80:71

20:17, 19:11, 22:20, 19:23

Zdj. Beata Brociek

Adam Lejwoda

© Copyright© Biofarm Basket Poznań 2016. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wykonanie: Sport Success